Oczywiście nie jest to moja pierwsza czapka z daszkiem, aczkolwiek jest pierwszą którą kupiłem z zamiarem jej noszenia jako dodatku, a nie tylko jako ochrony przed słońcem. Postawiłem pierwsze na czapkę z sieciówki, ponieważ nie wiem kiedy znowu odwidzi mi się ten pomysł. Idąc do H&M wiedziałem, że jest tam spory wybór i miałem zamiar kupić całkowicie inną. Jednak po namowie koleżanki kupiłem właśnie tą i uważam, że jest wspaniała. Granat plus żółte, wyszywane napisy wyglądają rewelacyjnie. Nie wiem do końca co oznacza ten napis, ale czy wszystko musimy rozumieć? Cena takiego dodatku nie jest wygórowana, więc każdego kto ma ochotę na odświeżenie swoich stylizacji zachęcam do kupienia sobie czapki z daszkiem. Teraz jest ich multum i nie są wyznacznikiem mody typowo blokowej, czy skatowej. Mój snapback pasuje do prawie wszystkiego w mojej szafie, dlatego też cieszę się podwójnie z jego zakupu.
Teraz wytłumaczenie słowa snapback ponieważ sam nie wiedziałem co to znaczy dopóki nie postanowiłem wydać na niego pieniędzy. Otóż snapback to czapeczka z możliwością regulacji, natomiast fullcap jest cały zabudowany więc nie na każdego głowę będzie pasować.
Macie może jakieś czapeczki w swojej szafie? Co o nich sądzicie?


Zdj%C4%99cie1630.jpg)
